Archiwa kategorii: Dygresje…

Książka z mojej półki – „Introductory Stories for Reproduction”

Postanowiłam zrobić odstępstwo od zazwyczaj zamieszczanych na blogu informacjach i dzisiejszym wpisem przybliżyć tą niewielką gabarytowo książeczkę z własnej kolekcji. A wszystko to z powodu niedawnego odkrycia nagrania jej zawartości udostępnionego na YouTubie. Choć książka jest przykurzona czasem (wydanie, które … Czytaj dalej

Opublikowano Dygresje..., Ogłoszenia | Dodaj komentarz

Słowniki monojęzyczne – odsłona pierwsza / Longman Dictionary of Contemporary English

Postanowiłam w trakcie najbliższych miesięcy regularnie prezentować słowniki monojęzyczne („monojęzyczne” czyli oczywiście angielsko-angielskie).  Niezależnie od tego, jakiego akurat języka się uczymy, powinniśmy jak najszybciej zacząć właśnie z nich korzystać. I tutaj przypominają mi się słowa mojego pierwszego nauczyciela języka angielskiego, … Czytaj dalej

Opublikowano Dygresje..., Słowniki | Dodaj komentarz

Angielski dla zapracowanych?

Często moi kursanci mówią mi, że brakuje im czasu na systematyczną (=codzienną) naukę. Postanowiłam więc zebrać i w jednym miejscu zaprezentować wypróbowane przeze mnie pomysły na krótkie, ale treściwe spotkania z angielskim każdego dnia. A zatem do rzeczy: 1) Word … Czytaj dalej

Opublikowano Dla zapracowanych, Dygresje..., Zestawienia | Dodaj komentarz