Słowniki monojęzyczne – odsłona pierwsza / Longman Dictionary of Contemporary English

Postanowiłam w trakcie najbliższych miesięcy regularnie prezentować słowniki monojęzyczne („monojęzyczne” czyli oczywiście angielsko-angielskie).  Niezależnie od tego, jakiego akurat języka się uczymy, powinniśmy jak najszybciej zacząć właśnie z nich korzystać. I tutaj przypominają mi się słowa mojego pierwszego nauczyciela języka angielskiego, na którego rekomendację o podobnej treści zareagowałam w dużej mierze sceptycznie.  Posłuchałam jednak rady i po wstępnym okresie „przytłoczenia” ilością informacji zawartych w słowniku (w moim przypadku był to Longman Dictionary of Contemporary English), szybko nabrałam zwyczaju sprawdzania wszystkiego właśnie w nim, a nie tym z polskimi tłumaczeniami. Mój rytuał słownikowy nie skupiał się jedynie na sprawdzaniu wyrazów czy zwrotów, które w danej chwili męczyły mnie swoją enigmatycznością, ale także czytania innych haseł z nim powiązanych, i przy okazji wchłaniania dużej ilości przykładów użycia danych wyrazów w gotowych zdaniach (właściwych kontekstach ich użycia).

Początki nauki angielskiego to w moim przypadku była przede wszystkim praca z papierową wersją słownika o sporych gabarytach. Teraz to zadanie jest o wiele prostsze i o wiele bardziej wciągające. Od paru ładnych lat obserwuję jak zmienia się internetowa „szata” słowników monojęzycznych. Stykając się z nimi codziennie, łatwo mi stwierdzić, że każdy stara się przyciągnąć naszą uwagę w inny sposób, często trudny do uchwycenia na pierwszy rzut oka. Stąd też zrodził się pomysł na serię o słownikach angielsko-angielskich.

Postanowiłam każdy z nich poddać ocenie na podstawie następujących kryteriów:

1) przejrzystość strony czyli układ poszczególnych wpisów słownikowych oraz ich „pomocnicza” kolorystyka

2) mnogość i różnorodność przykładów

3) nagrania wymowy poszczególnych wyrazów/zdań

4) wyjaśnienia dotyczące „kłopotliwego” słownictwa i zagadnień gramatycznych

5) system częstotliwości występowania danych wyrazów w mowie/piśmie, który zdecydowanie ułatwia podjęcie decyzji co do ich nauki w danym jej momencie

6) wizualizacja poszczególnych słów czyli obecność rysunków, zdjęć, ilustracji

7) obecność związków frazeologicznych (czyli typowych połączeń wyrazowych) oraz grup tematycznych (czyli ujmowanie powiązanych ze sobą słów w dane kategorie tematyczne)

8) ułatwienia pozwalające na szybsze i łatwiejsze poruszanie się po danym słowniku (np. możliwość przechodzenia między hasłami poprzez kliknięcie na dane słowo)

9) inne materiały do nauki oferowane przez dany słownik (np. blog)

i nadać im stopnie w skali od 1 do 6 (czyli typowo szkolnej).

[Na koniec jedna ważna uwaga. Niektóre z podanych wyżej kryteriów mają oczywiście  charakter subiektywny.]

&

Po długim wstępie, do rzeczy. Zaczynam od wspomnianego wcześniej i najdłużej mi znanego – LONGMAN DICTIONARY OF CONTEMPORARY ENGLISH.

Poniżej cechy tego słownika przedstawione w formie mozaiki.

Zdjęcia: Wszystkie wycinki pochodzą ze słownika LDOCE online, kliknięcie na dany obrazek daje możliwość obejrzenia całej kolekcji w powiększeniu

A teraz poszczególne kryteria i moja ocena:

kryterium 1 (przejrzystość i kolorystka) – na 6

kryterium 2 (ilość przykładów) – na 6

kryterium 3 (nagrania wymowy) – na 1

[opcja odsłuchiwania wymowy wyrazów jak i całych zdań istnieje w tym słowniku, ale tylko w jego wersji papierowej, a dokładnie na dołączonym CD-ROM-ie; w wersji online jest ona nieaktywna dlatego taka niska ocena]

kryterium 4 (wyjaśnienia gramatyczno-leksykalne) – na 5

kryterium 5 (częstotliwość występowania słów) – na 4

[więcej na ten temat tutaj]

kryterium 6 (wizualizacje) – na 5

kryterium 7 (kategorie tematyczne) – na 5

[dodatkowa możliwość wyszukiwania słów przyporządkowanych do danych kategorii znajduje się tutaj, za każdym razem gdy wyszukujemy dane słowa po naszej prawej stronie pojawi się ‚chmura wyrazowa’ z powiązanymi z hasłem kategoriami]

kryterium 8 (ułatwienia w korzystaniu ze słownika) – na 4

[nie ma możliwości sprawdzania wybranych słów poprzez klikanie na jakiekolwiek zawarte w definicji danego hasła]

kryterium 9 (dodatkowe elementy) – na 4

[na stronie głównej słownika znajdziemy następujące elementy stałe „Word of the Day/Featured Entry”, „Today’s Hot Topics”, a przy każdym sprawdzaniu danego wyrazu na dole strony pojawi się zakładka „Dictionary Pictures of the Day”]

&

Stopień skomplikowania haseł w tym konkretnym słowniku nie jest wysoki, pod tym względem cechuje go naprawdę duża prostota. Stąd też – moim zdaniem i do pewnego stopnia – można go polecić nawet osobom na poziomie A1/A2 (  dla tej grupy uczących słownik ten może stać się dodatkowym materiałem do czytania, nie tylko więc do używania go w pierwotnym przeznaczeniu).

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Dygresje..., Słowniki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s